Pszczoła miodna też lubi sobie wypić.

Wieści z Australii… Nieopodal siedziby australijskiego parlamentu w Canberze zaobserwowano ciekawostkę przyrodniczo-obyczajową.

Tamtejsze miejskie dachowe ule, które są znakiem naszych czasów [więcej] i powoli wkraczają także do polskich aglomeracji, doświadczyły problemów alkoholowych swoich pracownic. Pszczoły spadały z nieba! Część z nich umarło, inne się potykały, poruszały się chwiejnie.

Cormac Farrell – opiekun uli przy australijskim parlamencie tłumaczył na Twitterze dziwne zachowanie owadów. Uspokajał, że nie giną od pestycydów jak ma to miejsce w wielu miejscach Świata i staje się wręcz zagrożeniem dla gatunku [więcej]. W okolicy tego typu środki nie były używane. „Chorobą” pszczół okazał się alkohol!

– Kiedy robi się gorąco, nektar w kwiatach fermentuje. To sprawia, że niektóre pszczoły stają się „pijane” – ogłosił w tweecie Cormac Farrell. Niestety zjawisko globalnego ocieplenia spowodowanego przez człowieka jest jedną z najważniejszych przyczyn zagrożenia egzystencji pszczoły miodnej. Należy o tym zawsze przypominać przy okazji takich jak ta wiadomości.

Tak, tak, pszczółki też lubią wypić… Ale żarty na bok! Sprawa jest poważna, nietrzeźwe owady mogą doprowadzić do katastrofy w ulu nie mówiąc o swoim osobistym zdrowiu.

Nietrzeźwe pszczoły często ulegają wypadkom i nie potrafią znaleźć drogi do ula, co jest kolejnym czynnikiem ryzyka. Zatrucie alkoholowe może skończyć się dla pszczoły miodnej śmiercią – stąd martwe owady na chodnikach i ulicach australijskiego miasta.

Ciekawe, że upojone alkoholem owady nie mają wstępu do Ula, a nawet są atakowane przez strażników, mądra królowa dba o dobrostan gospodarstwa miodowego i nie wpuszcza pijaków.

Jak tłumaczył Farrell, w ten sposób rój stara się zapobiec fermentacji zapasów miodu w ulu, co w konsekwencji doprowadziłoby do zniszczenia całej koloni.

Nie jest chyba niespodzianką, że w Polsce owady też piją? Być może złe nawyki podpatrzyły u rodaków? Proceder ma miejsce najczęściej we wrześniu i październiku. Mechanizm jest taki sam jak w Australii, decyduje pogoda, w szczególności temperatura. Muszki owocówki oraz niektóre motyle, ulegają pokusie i nadużywają trunków, spożywają sfermentowane soki z pni i gałęzi drzew oraz z opadłych owoców co kończy się zawrotami ich małych owadzich główek. Proszę się nie dziwić, jeśli spotkają Państwo o tej porze roku dziwnie zachowujące się owady.

Article Photo by Maxime Gilbert on Unsplash

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *