Masowe wymieranie pszczół

Pracę poszły miodnej wycenia się nawet na 265 mld euro rocznie!

Coraz więcej doniesień ze Świata mówi o katastrofalnej sytuacji dotyczącej populacji owadów, szczególnie zapylaczy takich jak pszczoła miodna. Według szacunków rosyjskiego rządu do końca lipca zginęło ponad 39 600 rodzin pszczelich, a są to tylko oficjalne zaniżone dane, które z roku na rok tylko się pogarszają. W ubiegłym roku w samych tylko Stanach Zjednoczonych wymarło ponad 40 proc. kolonii pszczół miodnych. Przez ostatnie 25 lat w niektórych krajach Unii Europejskiej populacja pszczół miodnych i innych pożytecznych owadów zmalała o 75 proc. Zjawisko postępuje i i jest obserwowane już od kilku dekad. W Anglii w latach 1985 – 2005 liczba pszczół miodnych spadła o 54 proc. Masową śmierć owadów w ostatnim kwartale zgłosili pszczelarze z 4 brazylijskich stanów. Najwięcej, bo 400 milionów martwych pszczół zgłoszono w stanie Rio Grande do Sul.

Problem fachowo został nazwany jako Zespół masowego ginięcia pszczoły miodnej (ang.Colony Collapse Disorder, skrót CCDwięcej na Wikipedii

Pszczoły stanowią ponad 70% zapylaczy, zapylają prawie jedną trzecią całej żywności jedzonej przez ludzi na Ziemi więc mamy nie lada problem.

Nie tylko pszczoły są zagrożone. Badania opublikowane na początku tego roku w prestiżowym magazynie „Biological Conservation” wskazują, że 75 proc. wszystkich owadów jest zagrożonych wyginięciem. Zmniejsza się populacja motyli i nietoperzy a nawet kolibrów!

Utrata owadów oznacza zagładę niezliczonych owadożernych gatunków ptaków, ryb i ssaków. Już teraz obserwujemy załamanie łańcuchów pokarmowych wielu europejskich ekosystemów.

Wśród przyczyn wymienia się zmiana klimatu – wzrost temperatury o 2 stopnie Celsjusza – co jest i tak optymistycznym scenariuszem – oznacza, że jedna piąta owadów straci połowę swojego zasięgu występowania. Owady dotyka także coraz więcej chorób, ma miejsce niszczenie siedlisk, likwidacja tzw. stref buforowych (np. miedz). Nie zapominajmy także o roztoczy Varroa, który powodując warrozę prowadzi do śmierci czerwi. Osłabione przez różne czynniki pszczoły coraz łatwiej poddają się pasożytom.

Najważniejszym jednak czynnikiem powodującym masowe wymieranie pszczół jest niekontrolowane i nadmierne użycie chemicznych środków ochrony roślin, głównie pestycydów. Najbardziej podejrzana jest grupa substancji nazywana neonikotynoidami. Z tego powodu w kwietniu tego roku UE nałożyła prawie całkowity zakaz stosowania neonikotynoidów wśród krajów członkowskich.

Dla zobrazowania odcisku jaki zjawisko wywiera na gospodarkę wystarczy podać przykładowo dane z Rosji. Eksperci uważają, że zbiory miodu były tym razem niższe, mówi się nawet o 20-procentowym spadku .

Problem próbują na różne sposoby rozwiązać naprawdę tęgie głowy.

We współpracy z Oracle bowiem rozpoczęto prace nad projektem polegającym na stworzeniu sieci inteligentnych uli. Dzięki przełomowej technologi informatycznej, najnowszemu oprogramowaniu mają one pomóc w utrzymaniu populacji pszczół.

World Bee Project Hive Network, bo tak nazywa się projekt będzie zdalnie zbierać dane, następnie wprowadzać je do tzw. „chmury”, która wykorzysta algorytmy głębokiego uczenia maszynowego, sztuczną inteligencję (AI) i wizualizację danych. Wszystko to razem ma pomóc automatycznie znajdywać wzorce w zbiorze danych i stworzyć model zachowania pszczół pomocny w stworzeniu nowych metod badawczych i rozwiązań ratujących zapylaczy.

Warto też wspomnieć o nieocenionym Greenpeece. W tym roku po raz siódmy odbywa się akcja Adoptuj Pszczołę.

Pszczołom starają się pomagać też mniejsi lokalni gracze. Sto miododajnych drzew zasadzono w ostatnim czasie w gminie Rychwał. Lipę drobnolistną oraz wiśnię piłkowaną kolumnową posadzono w miejscowości Grabowa oraz przy ul. Gimnazjalnej w Rychwale. Podobna akcja miała miejsce w Powiecie żagańskim.

Poznań stał się producentem miodu; w tym roku po raz pierwszy uruchomiona została miejska pasieka. Początki są skromne i nie ma z tego dużo miodu, ale każdy wysiłek choćby popularyzatorski powinien zostac doceniony.

Coraz częściej też słyszymy o budowie i adopcji miejskich uli przez zainteresowane problemem korporacje. Pionierami są miejskie hotele, które przy okazji serwują zebrany miód swoim gościom, przy okazji poprawiając kondycję populacji pszczół.

Na koniec ku przestrodze słowa przypisywane nieśmiertelnemu A. Eisteinowi:  „kiedy z powierzchni ziemi znikną pszczoły, to człowiekowi pozostaną już najwyżej cztery lata życia …”

Redakcja Miód-z-Pasieki.PL będzie monitorować problem i pewnie jeszcze nie raz do niego wrócimy. Zapraszamy do lektury.

Photo by Dikaseva on Unsplash

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *